Po latach unikania odpowiedzialności, sąd wydał pierwszy wyrok wobec Roberta I., znanego jako „Stalker z Tindera”. Mężczyzna był oskarżony o liczne oszustwa, manipulację emocjonalną oraz znęcanie się psychiczne nad kobietami, które poznawał przez aplikacje randkowe. Przez długi czas działał bezkarnie, wykorzystując zaufanie swoich ofiar.
Proces pierwszej instancji zakończył się 22 lipca 2025 r. Sąd Okręgowy w Legnicy uznał Roberta I. winnym oszustwa i wydał wyrok 1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności oraz obowiązek naprawienia szkody w kwocie 325 000,00 złotych.
Wyrok nie jest prawomocny.